Jesteś tutaj:
Prawo gospodarcze
02.04.2012 - DeCommerce.pl
Kliknij, aby ocenić:
 
5/4

Pechowa dyrektywa UE o e-handlu

Ma wejść 13 czerwca 2012, czyli w piątek… Jej głównym celem jest pobudzenie rozwoju e-commerce w Unii Europejskiej. Problem w tym, że wprowadzenie nowej dyrektywy UE może odnieść odwrotny skutek.

Szczegóły nowego prawa, które ma ujednolicić zasady funkcjonowania sklepów internetowych we wszystkich państwach Wspólnoty poznamy dopiero 13 grudnia 2013. To właśnie wtedy mija ostatni dzień, w którym kraje Unii Europejskiej mają ostatecznie wprowadzić przepisy dotyczące e-commerce i handlu na odległość. Co ciekawe, nowe regulacje określają tylko minima. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby kraje starego kontynentu wprowadziły bardziej restrykcyjne zapisy. Nowe regulacje unijne oznaczają więc istotne zmiany dla konsumentów oraz właścicieli sklepów internetowych. O ile klienci mają powody do zadowolenia, to właściciele sklepów internetowych już niekoniecznie.


Można się spokojnie zastanowić

Najbardziej odczuwalną zmianą będzie wydłużenie okresu rezygnacji z zakupu. Nowe prawo gwarantuje 14 dni kalendarzowych na podjęcie takiej decyzji, a nie tak jak wcześniej 10. Co więcej, zgodnie z dyrektywą 2011/83/UE moment, od którego czas ten będzie liczony, to chwila dostarczenia przesyłki, a nie moment zawarcia umowy. W przypadku, gdy sprzedający nie poinformuje o takiej możliwości klienta, wydłuży się on do roku. Ten zapis dotyczy wszystkich transakcji zawartych na odległość, nie tylko przez internet. Sprzedawcy muszą pamiętać też, że w przypadku, gdy klient zrezygnuje z zakupu, będą musieli zwrócić jego koszt powiększony o cenę wysyłki towaru do klienta. Pocieszeniem dla właścicieli e-sklepów może być fakt, że ustawodawca zdecydował się na obciążenie ich najniższą stawką, niezależnie od tego ile kosztowała usługa kurierska wybrana przez kupującego. Dodatkowo, mogą oni też zapłacić za odesłanie towaru przez klienta do sklepu, o ile nie zastrzegą tego wcześniej w regulaminie. Dyrektywa przenosi też na sprzedających odpowiedzialność za uszkodzenia powstałe w transporcie. - Zapisy, który miały napędzać e-handel w efekcie mogą go hamować. Konieczność pokrycia przy zwrocie towaru kosztów wysyłki do klienta, która obecnie jednoznacznie wynika z dyrektywy, najbardziej uderzy w małe sklepy, których w Polsce jest najwięcej. Mogą one mieć problem z udźwignięciem dodatkowych obciążeń. Prawdopodobnie sklepy podniosą ceny towarów, aby zrekompensować sobie dodatkowe koszty. W rezultacie za nowe uprawnienia de facto zapłacimy my, czyli konsumenci. W ten sposób zmniejszy się konkurencyjność e-handlu w stosunku do tradycyjnych sklepów internetowych - wyjaśnia Marcin Cisek, analityk serwisu DeCommerce.pl


Brak ukrytych opłat

Zgodnie z nowym prawem klient powinien znać wszelkie koszty związane z transakcją jeszcze przed jej zawarciem. Jeśli określenie ich będzie niemożliwe z obiektywnych powodów, sprzedający powinien przedstawić sposób obliczenia ceny oraz jej składniki. Wszystkie dodatkowe opłaty, które sklep ujawni już po zawarciu umowy, nie będą miały znaczenia dla kupującego, ich koszty poniesie właściciel sklepu. Obowiązek szczegółowego informowania o opłatach pozwoli uniknąć nadużyć ze strony niektórych sprzedawców. Ta zmiana może pozytywnie wpłynąć na rozwój handlu elektronicznego w naszym kraju, gdyż zwiększy przejrzystość transakcji, a tym samym zaufanie klientów do tego rodzaju zakupów.

Autor/Źródło: DeCommerce.pl



1 2 DALEJ
Szukasz porady prawnej?
Prześlij swoje pytanie do doświadczonych prawników:
Wasze komentarze
Nasi partnerzy
  • InTENSO - outsourcing IT, leasing pracowniczy
  • Jakość obsługi
  • Biuro Informatyki Stosowanej FORMAT
  • Competitive Skills - Szkolenia biznesowe, rekrutacja i headhunting, doradztwo
  • Kaspersky
  • elsa
  • CBIT.pl
  • Enterprise-Gamification
  • Lazarski
  • Secret Client - tajemniczy klient, tajny klient, mystery shopping
  • Atlassian
Zobacz także
  • Kanały RSS
  • Facebook
  • Google+
® 2008 - 2020 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptacją regulaminu.