Dokument wydrukowany na witrynie http://serwisprawa.pl 
 

Dłużnik banku po wszczęciu windykacji ma możliwość zawarcia ugody z bankiem

Kilka lat temu kupiłam nieruchomość za środki z kredytu, który mam spłacić w ciągu 30 lat. Na skutek opóźnień w zapłacie rat bank wypowiedział umowę kredytu. Próbowaliśmy tą nieruchomość sprzedać i spłacić kredyt, ale nabywca się nie znalazł. Dzisiaj otrzymaliśmy zawiadomienie z banku o przesłaniu sprawy do sądu z wnioskiem o nadanie na bankowy tytuł klauzuli wykonalności. Nie widzę możliwości złożenia zażalenia na to działanie banku, bo wszystko jest zgodnie z prawem. Boję się egzekucji komorniczej, mamy małe dziecko i nie mamy gdzie się podziać. Czy obecnie jest jakakolwiek możliwość działania i ile mamy czasu na zrobienie czegokolwiek?

W opisanym stanie faktycznym, jeżeli chodzi o formalnoprawne możliwości przeciwdziałania działaniu banku związanego z wystąpieniem do sądu o nadanie klauzuli wykonalności na bankowy tytuł egzekucyjny (dalej BTE), to postępowanie takie, które toczy się przed sądem odbywa się w trybie nieprocesowym. W postępowaniu, w którym sąd nadaję klauzulę wykonalności BTE, co do zasady odbywa się to poza rozprawą. W postępowaniu sąd bada jedynie kwestie formalnoprawne, tj. czy dłużnik poddał się egzekucji na podstawie BTE, czy roszczenie objęte tytułem wynika z czynności bankowej dokonanej bezpośrednio z bankiem lub z zabezpieczenia wierzytelności banku wynikającej z tej czynności. Czynności sądu opierają się na dokumentach przesłanych przez bank. Dłużnik o wydaniu postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności przez sąd dowiaduje się już po wszczęciu egzekucji, gdyż postanowienie to doręcza dłużnikowi komornik, który wszczyna postępowanie egzekucyjne na wniosek wierzyciela - banku

 

 

 

Postanowienie takie winno zawierać pouczenie dla dłużnika, że może on w terminie 7 dni wnieść do sądu zażalenie na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności. Dłużnik może się w nim powoływać na zarzuty formalne związane z dopuszczalnością nadania klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu. W przypadku wnoszenia zażalenia na nadanie klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu uiszcza się opłatę sądową stała. Opłata ta uzależniona jest kilku elementów, np. od tego czy orzeczenie zostało wydane przez referendarza sądowego, czy przez sąd. Co do zasady będzie to kwota w granicach od 30 do 100 zł. Jeżeli nie strona składając zażalenie nie będzie występować przez pełnomocnika procesowego (adwokata lub radcę), wówczas sąd wezwie stronę do uiszczenia właściwej opłaty, gdyż jej brak stanowi brak formalny, podlegający uzupełnieniu.

 

 

Moim zdaniem winni Państwo jako dłużnicy składać zażalenie na każde postanowienie (w tym to związane z nadaniem klauzuli wykonalności) nawet jeżeli nie widzą Państwo możliwości prawnych uzasadniających takie działanie. Każde złożenie zażalenia, powoduje powstanie przewlekłości postępowania a tym samym odracza czynności komornika związane z ewentualną egzekucją z nieruchomości.

 

Samo rozpoczęcie działań windykacyjnych, może stanowić wbrew pozorom dla dłużnika możliwość do ułożenia się z bankiem w zakresie dobrowolnej spłaty długu. Z chwilą wypowiedzenia umowy kredytu, sprawa przekazana zostaje w banku z komórki kredytów do komórki windykacji, która będzie odpowiedzialna za odzyskanie należności banku. W tym wypadku można próbować się porozumieć z bankiem w celu zawarcia ugody, określając warunki spłaty odmiennie niż miało to miejsce w przypadku działu kredytów (wówczas istniała zawarta umowa z bankiem, który z tego powodu nie miał prawnych możliwości innego rozłożenia płatności niż te określone w umowie). Z chwilą wypowiedzenia umowy, cała należność jest wymagalna i bank może z dłużnikiem nie jako na nowo określić zasady spłaty. W tym wypadku dla banku jest istotne aby dłużnik wskazał źródło spłaty długu. Niestety w przypadku windykacji bank nie będzie zainteresowany spłatą długu w okresie kilkudziesięciu lat, stąd dłużnik musi mieć świadomość, że propozycje ugodowe składane w banku muszą być po pierwsze realne (poparte określonymi źródłami spłaty), a nadto muszą przewidywać tą spłatę w stosunkowo krótkim czasie (kilka, kilkanaście miesięcy).

 

 

W mojej ocenie jedyna dla Państwa możliwość to poszukiwanie nabywcy na przedmiotową nieruchomość. Sprzedaż na wolnym rynku jest dużo bardziej opłacalna niż w postępowaniu egzekucyjnym. W toku egzekucji komornik zleca oszacowanie nieruchomości przez rzeczoznawcę majątkowego, który szacuje nieruchomość również zakładając tzw. sprzedaż wymuszoną, co w konsekwencji powoduje obniżenie wyceny nieruchomości o co najmniej kilka lub kilkanaście procent w stosunku do cen obowiązujących aktualnie na rynku nieruchomości. Ponadto w toku egzekucji z nieruchomości od tak oszacowanej jej wartości, na pierwszej licytacji cena wywołania wynosi 75% tej ceny oszacowania, a na drugiej licytacji (gdy pierwsza okaże się nieskuteczna) już tylko 66%. Na domiar złego, jeżeli dojdzie do sprzedaży nieruchomości w toku licytacji, to w pierwszej kolejności pieniądze uzyskane ze sprzedaży idą na pokrycie kosztów egzekucji, a dopiero później zostaną przekazane wierzycielowi na spłatę długu. W rezultacie często się okazuje, że po egzekucyjnej sprzedaży nieruchomości, spłata jaka trafi do banku z zaliczeniem na zobowiązanie kredytowe wynieść może ok. 50% wartości rynkowej nieruchomości. Z tego też powodu najkorzystniejszym rozwiązaniem jest sprzedaż nieruchomości poza egzekucją. W takim wypadku nawet przy obniżeniu ceny nieruchomości (w stosunku do ceny rynkowej) są w stanie Państwo uzyskać znacznie wyższą kwotę, która zostanie wpłacona do banku tytułem spłaty. W takim wypadku również łatwiej będzie rozmawiać z bankiem (ustalić warunki i zasady dobrowolnej spłaty długu), który może zgodzić się na pewne ustępstwa, niż w przypadku, gdy bank prowadzi standardowe działania egzekucyjne. 

 

 

W przypadku gdy działanie związane z dobrowolną spłatą kredytu nie przyniesie pozytywnych rezultatów (nie będzie nabywców, bank nie będzie chciał rozmawiać), wówczas wszczęcie i prowadzenie egzekucji z nieruchomości zajmuje średnio ok. 1 roku czasu (zakładając, że dłużnik nie będzie przeciwdziałał takiej egzekucji). W ekstremalnych przypadkach (działanie dłużnika na maksymalne przedłużenie postępowania egzekucyjnego) egzekucja taka może ciągnąć się latami.

 

 

W przypadku jeżeli egzekucja z nieruchomości zostanie zakończona sprzedażą mieszkania, wówczas będą Państwo musieli opróżnić lokal mieszkalny. Jeżeli Państwo tego nie uczynią dobrowolnie, wówczas wierzycielowi będzie przysługiwać prawo o złożenie powództwa o opróżnienie lokalu (eksmisja). W toku takiej eksmisji sąd musi orzec o prawie osób zamieszkujących lokal mieszkalny do lokalu socjalnego. Jeżeli sąd orzeknie o takim prawie (prawo to przysługuje m. in. osobom bezrobotnym, opiekującym się małoletnim) to eksmisja może się wówczas odbyć jedynie do takiego lokalu, który musi zapewnić gmina. Z tego też powodu dłużnicy, którzy tracą prawo do lokalu mieszkalnego nie wyprowadzają się samodzielnie, tylko oczekują na wytoczenie im sprawy o eksmisję, w trakcie której sąd zobowiązany jest do wydania orzeczenia o prawie (lub jego braku) do lokalu socjalnego.         

 

Jarosław Olejarz

Radca prawny

 

 



 
  
 Dokument wydrukowany na witrynie http://serwisprawa.pl