Wezwanie w charakterze świadka

5 lat temu zakupiłem na Allegro twardy dysk po atrakcyjnej cenie.Gość
początkowo sprzedał 200 dysków, ale w pewnym momencie przestał się
wywiązywać z zamówień. Zgłosiłem sprawę do Allegro. Oni przyznali mi
odszkodowanie, ale jak przypuszczam zaczęli ścigać gościa. Po jakimś czasie
odwiedził mnie w tej sprawie dzielnicowy, spisał zeznania i sobie poszedł. W
sumie to nie miałem wiele do powiedzenia. Kasę odzyskałem. Wszystko jasne. A
tu wczoraj dostaję wezwanie do miasta położonego ode mnie 250 km na rozprawę
w charakterze świadka. Stawiennictwo obowiązkowe. Nie uśmiecha mi się jechać
w jedna stronę 250 km, żeby powiedzieć może 4 zdania. Nie mam samochodu.
Połączenie PKS czy PKP w ogóle nie istnieje. Jestem bezrobotny i nawet nie
mam funduszy na wyjazd. Jak się zachować w takiej sytuacji???? Wiecej do
dodania niż w zenaniach nie mam. O sprawie zapomniałem. Poradźcie co
zrobić???
Jingiel  |  19:36 17.03.2010
> zrobić???

jak masz jechać, przeciesz jestes chory......

Q
QJ  |  19:50 17.03.2010
Jingiel wrote:

> Poradźcie co
> zrobić???

Zadzwonić, naswietlić problem i poprosić o przesłuchanie na lokalnej
komendzie/w lokalnej prokuraturze. Nie powinno być problemu.

--
Pozdro
Massai
Massai  |  19:54 17.03.2010
Użytkownik "Massai" napisał w wiadomości
news:hnr8gj$ku4$1@news.onet.pl...
> Jingiel wrote:
>
>> Poradźcie co
>> zrobić???
>
> Zadzwonić, naswietlić problem i poprosić o przesłuchanie na lokalnej
> komendzie/w lokalnej prokuraturze. Nie powinno być problemu.


5 lat temu zlozylem zeznania dzielnicowemu. A zeby byc chorym zaswiadczenie
od bieglego lekarza. Paranoja. Zadzwonie jutro
Jingiel  |  19:57 17.03.2010
Jingiel wrote:

>
> Użytkownik "Massai" napisał w wiadomości
> news:hnr8gj$ku4$1@news.onet.pl...
> > Jingiel wrote:
> >
> > > Poradźcie co
> > > zrobić???
> >
> > Zadzwonić, naswietlić problem i poprosić o przesłuchanie na lokalnej
> > komendzie/w lokalnej prokuraturze. Nie powinno być problemu.
>
>
> 5 lat temu zlozylem zeznania dzielnicowemu.

Bo to było po prostu Twoje zawiadomienie, więc zeznałeś tam gdzie
zawiadomiłeś. Teraz przekazali prokuraturze pewnie tej gdzie mieszka
podejrzany.

> A zeby byc chorym
> zaswiadczenie od bieglego lekarza. Paranoja. Zadzwonie jutro

Wiesz, oni mają szymel - wezwali i cześć. Zadzwonisz, i powiesz że to
poważny kłopot, i że cię fizycznie nie stać żeby tak wywalić kasę na
wyjazd, i naprawdę nie powinno być żadnego problemu, uzgodnią tylko
gdzie masz zeznać. To też ludzie.

--
Pozdro
Massai
Massai  |  08:10 18.03.2010
Jingiel pisze:

> mnie 250 km na rozprawę w charakterze świadka. Stawiennictwo
> obowiązkowe. Nie uśmiecha mi się jechać w jedna stronę 250 km, żeby
> powiedzieć może 4 zdania. Nie mam samochodu. Połączenie PKS czy PKP w
> ogóle nie istnieje. Jestem bezrobotny i nawet nie mam funduszy na
> wyjazd. Jak się zachować w takiej sytuacji???? Wiecej do dodania niż w
> zenaniach nie mam. O sprawie zapomniałem. Poradźcie co zrobić???

Generalnie zwrot kosztów dojazdu się należy. Ale jest to zwrot.

Na szczęście zwykle nie ma problemów w takiej sytuacji ze złożeniem
zeznań w swojej okolicy - jak radzili inni zadzwoń, naświetl i uzgodnij.
Andrzej Lawa  |  08:40 18.03.2010
> Generalnie zwrot kosztów dojazdu się należy. Ale jest to zwrot.
>
> Na szczęście zwykle nie ma problemów w takiej sytuacji ze złożeniem
> zeznań w swojej okolicy - jak radzili inni zadzwoń, naświetl i uzgodnij.


Sprawa zalatwiona. Wykonalem telefon. Gosc przekrecil pol Polski,
wiec moje zeznania to jakas kropla tylko. Mam wyslac prosbe i mnie
w sadzie na miejscu przesluchaja.. Dzieki.
Jingiel  |  10:18 18.03.2010
« poprzedni
| 1 | z 1
następny »
® 2008 - 2012 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.