- Na skróty
Użytkownik "KRZYZAK" napisał
> Dlatego wlasnie nalezaloby to prawo zmienic. Policjant (o czym nader
> czesto zapomina ) pelni SLUZBE.
A jak byś chciał to zmienić? Zaproponuj zapis.
Obecnie legitymowanie jest możliwe, gdy wiąże się z wykonywaniem czynności
służbowych. I tyle. Co jest nie tak?
Inne służby typu straże miejskie itp. mają legitymowanie ograniczone do
konkretnych sytuacji popełnienia czyunu zabronionego.
Ale Policja prowadzi działalność zabobiegawczą, operacyjno-rozpoznawczą, po
co krępować czynność, która w tak znikomym stopniu godzi w prywatność...?
Jak wyobrażasz sobie skuteczną prewencję, gdyby policjant nie mógł
wylegitymować "podejrzanego typka", jeśli on nie popełnił akutat
wykroczenia, jak zatrzymywać poszukiwanych...????
To jest broń obusieczna. Wymagamy skuteczności w imię dobra ogółu, to się
godzimy na ograniczenie wolności raz na jakiś czas, ryzyko wylegitymowania,
kotrolę bezpieczeństwa na lotnisku itd.
Moim zdaniem większym problemem jest kontrola osobista, która już jest
obwarowana w ustawie pewnym warunkiem "uzasadnionym podejrzeniem czynu
karalnego", ma też odbywać się w warunkach "intymnych". A zdarza się
nierzadko, że jest traktowana rutynowo i bez tych warunków. W praktyce to
jest takie przeszukanie bez nadzoru prokuratorskiego. A w dodatku obecnie
rozszerzono o to uprawnienia strażników miejskich. To jest jakiś nieco
większy problem, legitymowanie to pryszcz...
> Dlatego wlasnie nalezaloby to prawo zmienic. Policjant (o czym nader
> czesto zapomina ) pelni SLUZBE.
A jak byś chciał to zmienić? Zaproponuj zapis.
Obecnie legitymowanie jest możliwe, gdy wiąże się z wykonywaniem czynności
służbowych. I tyle. Co jest nie tak?
Inne służby typu straże miejskie itp. mają legitymowanie ograniczone do
konkretnych sytuacji popełnienia czyunu zabronionego.
Ale Policja prowadzi działalność zabobiegawczą, operacyjno-rozpoznawczą, po
co krępować czynność, która w tak znikomym stopniu godzi w prywatność...?
Jak wyobrażasz sobie skuteczną prewencję, gdyby policjant nie mógł
wylegitymować "podejrzanego typka", jeśli on nie popełnił akutat
wykroczenia, jak zatrzymywać poszukiwanych...????
To jest broń obusieczna. Wymagamy skuteczności w imię dobra ogółu, to się
godzimy na ograniczenie wolności raz na jakiś czas, ryzyko wylegitymowania,
kotrolę bezpieczeństwa na lotnisku itd.
Moim zdaniem większym problemem jest kontrola osobista, która już jest
obwarowana w ustawie pewnym warunkiem "uzasadnionym podejrzeniem czynu
karalnego", ma też odbywać się w warunkach "intymnych". A zdarza się
nierzadko, że jest traktowana rutynowo i bez tych warunków. W praktyce to
jest takie przeszukanie bez nadzoru prokuratorskiego. A w dodatku obecnie
rozszerzono o to uprawnienia strażników miejskich. To jest jakiś nieco
większy problem, legitymowanie to pryszcz...
Piotr [trzykoty] | 12:37 19.03.2010
Użytkownik "agryppa" napisał w wiadomości
news:20100317192949.1fe6c85a@ty.pl...
Zastanawiam się, skąd Policja znała personalia sprawców. A skoro jej znała,
to jaki sens miało legitymowanie, które ma na celu przecież ustalenie
tożsamości.
news:20100317192949.1fe6c85a@ty.pl...
Zastanawiam się, skąd Policja znała personalia sprawców. A skoro jej znała,
to jaki sens miało legitymowanie, które ma na celu przecież ustalenie
tożsamości.
Robert Tomasik | 22:10 19.03.2010
Robert Tomasik wrote:
>
> Użytkownik "agryppa" napisał w wiadomości
> news:20100317192949.1fe6c85a@ty.pl...
>
> Zastanawiam się, skąd Policja znała personalia sprawców. A skoro jej
> znała, to jaki sens miało legitymowanie, które ma na celu przecież
> ustalenie tożsamości.
Po to, żeby w sądzie nikt im nie zarzucił, że rozmawiali z bratem
bliżniakiem.
>
> Użytkownik "agryppa"
> news:20100317192949.1fe6c85a@ty.pl...
>
> Zastanawiam się, skąd Policja znała personalia sprawców. A skoro jej
> znała, to jaki sens miało legitymowanie, które ma na celu przecież
> ustalenie tożsamości.
Po to, żeby w sądzie nikt im nie zarzucił, że rozmawiali z bratem
bliżniakiem.
witek | 22:30 19.03.2010

