- Na skróty
> No zdaje sie, ze jednak wezwanie trafilo do wlasciwych osob.
> Jak to moziwe?
Czasem udaje się też zatrzymać przestępców po paru latach mimo tego, że nikt
ich nie widział na miejscu zbrodni...
Tylko co z tego... Czy na prawdę policjant nie może poprosić o dokument
osoby, z którą rozmawia w błachej sprawie, lepiej aby wcześniej robił
śledztwo, próbował ustalać kto to, skąd i dlaczego, o jakim rysopisie, czy
mieszka czy nie, obserwował dom itd....? Nie mam ochoty finansować jako
podatnik takich zabaw.
Piotr [trzykoty] | 22:51 17.03.2010
Piotr [trzykoty] pisze:
> "wirefree" wrote
>> Wybacz ale jesli funkcjonariusz przychodzi pod okreslony adres powinien
>> wiedziec kto tam mieszka i jak wyglada mozna to sprawdzic przed wizyta.
>
> Wychodzisz z błędnego założenia, że pod adresem może znajdować się tylko
> mieszakniec. A policjanta może interesować ten kto akurat w danej chwili tam
> jest, a wcale nie mieszka.
>
>
Ja wychodze z zalozenia ze w policji pracuja psy nie ludzie , w
cywilizowanych krajach kazdy dzielnicowy zna kazdego kto mieszka w jego
dzilnicy w polsce to jest wielki problem !
Bo qrwa poldebili zatrudniaja w policji zeby burdel byl i robta cvo chceta.
> "wirefree"
>> Wybacz ale jesli funkcjonariusz przychodzi pod okreslony adres powinien
>> wiedziec kto tam mieszka i jak wyglada mozna to sprawdzic przed wizyta.
>
> Wychodzisz z błędnego założenia, że pod adresem może znajdować się tylko
> mieszakniec. A policjanta może interesować ten kto akurat w danej chwili tam
> jest, a wcale nie mieszka.
>
>
Ja wychodze z zalozenia ze w policji pracuja psy nie ludzie , w
cywilizowanych krajach kazdy dzielnicowy zna kazdego kto mieszka w jego
dzilnicy w polsce to jest wielki problem !
Bo qrwa poldebili zatrudniaja w policji zeby burdel byl i robta cvo chceta.
wirefree | 00:27 18.03.2010
Użytkownik "Piotr [trzykoty]" napisał w wiadomości
news:hnrfvb$2c5$1@z-news.wcss.wroc.pl...
> Nieokazanie dokumentu uprawnionemu funkcjonariuszowi to wykroczenie, więc
> cóż w tym dziwnego, że ktoś został za nie ukarny, skoro odmówił okazania
> dokumentu...?
>
zaraz zaraz...
jest obowiazek posiadania dokumentu????
a jak zostawilem u cioci w pcimiu bo zapomnialem to tez wykroczenie?
--
pozdrawiam
Andrzej
www.hana.com.pl
news:hnrfvb$2c5$1@z-news.wcss.wroc.pl...
> Nieokazanie dokumentu uprawnionemu funkcjonariuszowi to wykroczenie, więc
> cóż w tym dziwnego, że ktoś został za nie ukarny, skoro odmówił okazania
> dokumentu...?
>
zaraz zaraz...
jest obowiazek posiadania dokumentu????
a jak zostawilem u cioci w pcimiu bo zapomnialem to tez wykroczenie?
--
pozdrawiam
Andrzej
www.hana.com.pl
HANA | 00:40 18.03.2010
HANA pisze:
> Użytkownik "Piotr [trzykoty]" napisał w wiadomości
> news:hnrfvb$2c5$1@z-news.wcss.wroc.pl...
>> Nieokazanie dokumentu uprawnionemu funkcjonariuszowi to wykroczenie, więc
>> cóż w tym dziwnego, że ktoś został za nie ukarny, skoro odmówił okazania
>> dokumentu...?
>>
> zaraz zaraz...
> jest obowiazek posiadania dokumentu????
> a jak zostawilem u cioci w pcimiu bo zapomnialem to tez wykroczenie?
>
>
ATo nie jest wykroczenie to jest pierdolenie. W cywilizowanych
czesciach EUropy dopasowanie nazwiska do zdjecia to kilka minut.
Nie wiem jak teraz pesel ale 30 lat temu mogl potwierdzic informcje w
kilka sekund.
> Użytkownik "Piotr [trzykoty]"
> news:hnrfvb$2c5$1@z-news.wcss.wroc.pl...
>> Nieokazanie dokumentu uprawnionemu funkcjonariuszowi to wykroczenie, więc
>> cóż w tym dziwnego, że ktoś został za nie ukarny, skoro odmówił okazania
>> dokumentu...?
>>
> zaraz zaraz...
> jest obowiazek posiadania dokumentu????
> a jak zostawilem u cioci w pcimiu bo zapomnialem to tez wykroczenie?
>
>
ATo nie jest wykroczenie to jest pierdolenie. W cywilizowanych
czesciach EUropy dopasowanie nazwiska do zdjecia to kilka minut.
Nie wiem jak teraz pesel ale 30 lat temu mogl potwierdzic informcje w
kilka sekund.
wirefree | 00:43 18.03.2010
Dnia 2010-03-18 00:27, Użytkownik wirefree napisał:
>> Wychodzisz z błędnego założenia, że pod adresem może znajdować się
>> tylko mieszakniec. A policjanta może interesować ten kto akurat w
>> danej chwili tam jest, a wcale nie mieszka.
>>
> Ja wychodze z zalozenia ze w policji pracuja psy nie ludzie , w
> cywilizowanych krajach kazdy dzielnicowy zna kazdego kto mieszka w jego
> dzilnicy w polsce to jest wielki problem !
Nieprawda.
Sprawdź sobie ile osób mieszka w "rejonie" dzielnicowego.
> Bo qrwa poldebili zatrudniaja w policji zeby burdel byl i robta cvo chceta.
Ja bym powiedział że tylko debil nie zauważył że policjanci
postanowili ukarać obywatela za nie wylegitymowanie się.
Udowodnili kto w tym kraju rządzi a cała reszto to bicie piany.
Pozdrawiam
>> Wychodzisz z błędnego założenia, że pod adresem może znajdować się
>> tylko mieszakniec. A policjanta może interesować ten kto akurat w
>> danej chwili tam jest, a wcale nie mieszka.
>>
> Ja wychodze z zalozenia ze w policji pracuja psy nie ludzie , w
> cywilizowanych krajach kazdy dzielnicowy zna kazdego kto mieszka w jego
> dzilnicy w polsce to jest wielki problem !
Nieprawda.
Sprawdź sobie ile osób mieszka w "rejonie" dzielnicowego.
> Bo qrwa poldebili zatrudniaja w policji zeby burdel byl i robta cvo chceta.
Ja bym powiedział że tylko debil nie zauważył że policjanci
postanowili ukarać obywatela za nie wylegitymowanie się.
Udowodnili kto w tym kraju rządzi a cała reszto to bicie piany.
Pozdrawiam
RadoslawF | 00:49 18.03.2010
Dnia 2010-03-18 00:40, Użytkownik HANA napisał:
> zaraz zaraz...
> jest obowiazek posiadania dokumentu????
> a jak zostawilem u cioci w pcimiu bo zapomnialem to tez wykroczenie?
Nie ma obowiązku noszenia dokumentu ale policja czy SM może
takiego delikwenta zabrać na posterunek do wyjaśnienia.
Przekonał się o tym obywatel który w kapciach wyleciał z bloku
bez dokumentów ale z aparatem aby zrobić fotkę nieprawidłowo
parkującemu autu Straży Miejskiej.
Pozdrawiam
> zaraz zaraz...
> jest obowiazek posiadania dokumentu????
> a jak zostawilem u cioci w pcimiu bo zapomnialem to tez wykroczenie?
Nie ma obowiązku noszenia dokumentu ale policja czy SM może
takiego delikwenta zabrać na posterunek do wyjaśnienia.
Przekonał się o tym obywatel który w kapciach wyleciał z bloku
bez dokumentów ale z aparatem aby zrobić fotkę nieprawidłowo
parkującemu autu Straży Miejskiej.
Pozdrawiam
RadoslawF | 00:53 18.03.2010
Dnia 2010-03-18, o godz. 00:53:04
RadoslawF napisał(a):
Ok, panowie dziękuję za wasze refleksje. Ale nijak mnie to zbliża do
jakiejś decyzji. Głównie chciałem wiedzieć czy to robi jakąś różnicę,
że policjanci stali na chodniku, a legitymowani byli w granicach
własnej posesji. Wyszło tak, że zza płotu dostali te mandaty.
Było (jak napisałem) wezwanie do stawienia się na Policji i tam na
miejscu odczytano zeznania tego policjanta, który legitymował (jego na
komisariacie w tym dniu nie było). Po odczytaniu nakazano ojcu
podpisać. Ojciec powiedział, że nie podpisze bo nie ma okularów i nie
wie co tam jest napisane. Policjant więc nie przeczytał ojcu co tam
jest napisane lecz nalegał, aby ojciec podpisał. Ojciec więc napisał,
że nie podpisuje :-)
Ja pierniczę, do czego to dochodzi.
Agryppa
RadoslawF
Ok, panowie dziękuję za wasze refleksje. Ale nijak mnie to zbliża do
jakiejś decyzji. Głównie chciałem wiedzieć czy to robi jakąś różnicę,
że policjanci stali na chodniku, a legitymowani byli w granicach
własnej posesji. Wyszło tak, że zza płotu dostali te mandaty.
Było (jak napisałem) wezwanie do stawienia się na Policji i tam na
miejscu odczytano zeznania tego policjanta, który legitymował (jego na
komisariacie w tym dniu nie było). Po odczytaniu nakazano ojcu
podpisać. Ojciec powiedział, że nie podpisze bo nie ma okularów i nie
wie co tam jest napisane. Policjant więc nie przeczytał ojcu co tam
jest napisane lecz nalegał, aby ojciec podpisał. Ojciec więc napisał,
że nie podpisuje :-)
Ja pierniczę, do czego to dochodzi.
Agryppa
agryppa | 01:14 18.03.2010
Dnia 2010-03-18 01:14, Użytkownik agryppa napisał:
> Ja pierniczę, do czego to dochodzi.
Do stałego punktu programu.
Nieznajomość prawa nie zwalnia od obowiązku jego stosowania
a dodatkowo potrafi być kosztowna.
Pozdrawiam
> Ja pierniczę, do czego to dochodzi.
Do stałego punktu programu.
Nieznajomość prawa nie zwalnia od obowiązku jego stosowania
a dodatkowo potrafi być kosztowna.
Pozdrawiam
RadoslawF | 01:46 18.03.2010
HANA wrote:
> Użytkownik "Piotr [trzykoty]" napisał w wiadomości
> news:hnrfvb$2c5$1@z-news.wcss.wroc.pl...
>> Nieokazanie dokumentu uprawnionemu funkcjonariuszowi to wykroczenie, więc
>> cóż w tym dziwnego, że ktoś został za nie ukarny, skoro odmówił okazania
>> dokumentu...?
>>
> zaraz zaraz...
> jest obowiazek posiadania dokumentu????
> a jak zostawilem u cioci w pcimiu bo zapomnialem to tez wykroczenie?
>
>
namieszlas.
1. obowiazek posiadania ( w ogolnosci) -> tak
2. obowiazek posiadania przy sobie -> nie
3. obowiazek okazania gdy sie juz przy sobie posiada -> tak,
> Użytkownik "Piotr [trzykoty]"
> news:hnrfvb$2c5$1@z-news.wcss.wroc.pl...
>> Nieokazanie dokumentu uprawnionemu funkcjonariuszowi to wykroczenie, więc
>> cóż w tym dziwnego, że ktoś został za nie ukarny, skoro odmówił okazania
>> dokumentu...?
>>
> zaraz zaraz...
> jest obowiazek posiadania dokumentu????
> a jak zostawilem u cioci w pcimiu bo zapomnialem to tez wykroczenie?
>
>
namieszlas.
1. obowiazek posiadania ( w ogolnosci) -> tak
2. obowiazek posiadania przy sobie -> nie
3. obowiazek okazania gdy sie juz przy sobie posiada -> tak,
witek | 03:06 18.03.2010
On 18 Mar, 01:14, agryppa wrote:
> Dnia 2010-03-18, o godz. 00:53:04
> RadoslawF napisał(a):
>
> Ok, panowie dziękuję za wasze refleksje. Ale nijak mnie to zbliźa do
> jakiejś decyzji. Głównie chciałem wiedzieć czy to robi jakąś róźnicę,
> źe policjanci stali na chodniku, a legitymowani byli w granicach
> własnej posesji. Wyszło tak, źe zza płotu dostali te mandaty.
> Było (jak napisałem) wezwanie do stawienia się na Policji i tam na
> miejscu odczytano zeznania tego policjanta, który legitymował (jego na
> komisariacie w tym dniu nie było). Po odczytaniu nakazano ojcu
> podpisać. Ojciec powiedział, źe nie podpisze bo nie ma okularów i nie
> wie co tam jest napisane. Policjant więc nie przeczytał ojcu co tam
> jest napisane lecz nalegał, aby ojciec podpisał. Ojciec więc napisał,
> źe nie podpisuje :-)
> Ja pierniczę, do czego to dochodzi.
>
> Agryppa
Odnosze wrazenie, ze ojciec rodziny ma silne parcie na konflikt.
Rozumiem, ze mozna policji nie lubic ale wrzucajac "pieniactwo" na
zero i znajac swoje prawa moze bylo spokojnie uniknac mandatu ;)
> Dnia 2010-03-18, o godz. 00:53:04
> RadoslawF
>
> Ok, panowie dziękuję za wasze refleksje. Ale nijak mnie to zbliźa do
> jakiejś decyzji. Głównie chciałem wiedzieć czy to robi jakąś róźnicę,
> źe policjanci stali na chodniku, a legitymowani byli w granicach
> własnej posesji. Wyszło tak, źe zza płotu dostali te mandaty.
> Było (jak napisałem) wezwanie do stawienia się na Policji i tam na
> miejscu odczytano zeznania tego policjanta, który legitymował (jego na
> komisariacie w tym dniu nie było). Po odczytaniu nakazano ojcu
> podpisać. Ojciec powiedział, źe nie podpisze bo nie ma okularów i nie
> wie co tam jest napisane. Policjant więc nie przeczytał ojcu co tam
> jest napisane lecz nalegał, aby ojciec podpisał. Ojciec więc napisał,
> źe nie podpisuje :-)
> Ja pierniczę, do czego to dochodzi.
>
> Agryppa
Odnosze wrazenie, ze ojciec rodziny ma silne parcie na konflikt.
Rozumiem, ze mozna policji nie lubic ale wrzucajac "pieniactwo" na
zero i znajac swoje prawa moze bylo spokojnie uniknac mandatu ;)
BK | 06:51 18.03.2010

