- Na skróty
On Thu, 11 Mar 2010, witek wrote:
> Michal Jankowski wrote:
>>
>> Publicznie to dopiero on podał tu na grupie. Podanie członkom
>> wspólnoty na zebraniu tejże wspólnoty nie jest podaniem publicznym.
>>
> a skąd wiesz,że byli tylko członkowie?
IMO zdecydowanie 6. KC.
Aby postawić taki zarzut, zarzucający musiałby wykazać że byli
tam nieczłonkowie.
I to jeszcze mało - musiałoby się okazać, że nie mieli pełno-
mocnictwa jakichś członków do reprezentacji - oczywiście tego
już (po wskazaniu tych osób) musiałby dowieść pozwany, ale
jakoś marnie widzę aby tak się nie skończyło.
No i dla porządku jeszcze jakieś osoby (mogły być), które
"z okazj reprezentacji" mogły być a z tej okazji są zobowiązane
do tajemnicy - adwokata ktoś mógł (swojego) przytargać
albo jakoś tak.
pzdr, Gotfryd
> Michal Jankowski wrote:
>>
>> Publicznie to dopiero on podał tu na grupie. Podanie członkom
>> wspólnoty na zebraniu tejże wspólnoty nie jest podaniem publicznym.
>>
> a skąd wiesz,że byli tylko członkowie?
IMO zdecydowanie 6. KC.
Aby postawić taki zarzut, zarzucający musiałby wykazać że byli
tam nieczłonkowie.
I to jeszcze mało - musiałoby się okazać, że nie mieli pełno-
mocnictwa jakichś członków do reprezentacji - oczywiście tego
już (po wskazaniu tych osób) musiałby dowieść pozwany, ale
jakoś marnie widzę aby tak się nie skończyło.
No i dla porządku jeszcze jakieś osoby (mogły być), które
"z okazj reprezentacji" mogły być a z tej okazji są zobowiązane
do tajemnicy - adwokata ktoś mógł (swojego) przytargać
albo jakoś tak.
pzdr, Gotfryd
Gotfryd Smolik news | 20:58 11.03.2010
witek writes:
> Michal Jankowski wrote:
>> Publicznie to dopiero on podał tu na grupie. Podanie członkom
>> wspólnoty na zebraniu tejże wspólnoty nie jest podaniem publicznym.
>>
> a skąd wiesz,że byli tylko członkowie?
Z braku innych przesłanek wnoszę, że na zebraniu członków współnoty
byli obecni tylko członkowie wspólnoty (plus inne osoby uprawnione).
Wątkotwórca nie twierdził, że były tam osoby trzecie i nie o to pytał
i nie to jest dla niego problemem.
Ale proszę bardzo, niech sobie pozywa sąsiada o wzięcie na zebranie
kochanki.
Natomiast pojawił się w wątku absurdalny pogląd, że tych danych nie
mogą poznać członkowie wspólnoty i należało to wyprostować wszelkimi
siłami i środkami.
MJ
> Michal Jankowski wrote:
>> Publicznie to dopiero on podał tu na grupie. Podanie członkom
>> wspólnoty na zebraniu tejże wspólnoty nie jest podaniem publicznym.
>>
> a skąd wiesz,że byli tylko członkowie?
Z braku innych przesłanek wnoszę, że na zebraniu członków współnoty
byli obecni tylko członkowie wspólnoty (plus inne osoby uprawnione).
Wątkotwórca nie twierdził, że były tam osoby trzecie i nie o to pytał
i nie to jest dla niego problemem.
Ale proszę bardzo, niech sobie pozywa sąsiada o wzięcie na zebranie
kochanki.
Natomiast pojawił się w wątku absurdalny pogląd, że tych danych nie
mogą poznać członkowie wspólnoty i należało to wyprostować wszelkimi
siłami i środkami.
MJ
Michal Jankowski | 21:52 11.03.2010
Użytkownik "Koziołek" napisał w wiadomoci grup
dyskusyjnych:hn98q4$4pe$1@inews.gazeta.pl...
> A i tak po wszystkim doliczyli mi ustawowe odsetki, na czym zarzšdca (?)
> wspólnota (?) lepiej wyszli, niż gdyby pienišdze leżały na koncie.
ja w podobnej sytuacji dogadalem sie z zarzadem co i jak splacac. wynajety
administrator to tylko przedluzka rak wspolnoty reprezentopwanej przez
zarzad wiec imho to nie oni decyduja czy mozna wplacic pozniej
> Tak że trochę mi podpadli - do tego stopnia, że po dzisiejszej akcji mam
> ochotę pofatygować się do nich i przyjrzeć się wydatkom na budki dla
> ptaków
> ("nie głosowanych")
wydaje mi sie, ze wszystko powinno byc glosowane, budki to nie jest biezace
zarzadzanie nieruchomoscia i czesciami wspolnymi
> oraz na plac zabaw: ten ostatni wybudowany, po trzech
> latach został zmieniony na nowy - w pizdu wywieli hutawki i piaskownicę,
> a
> wich miejsce postawili nowe, co kosztowało wspólnotę trzydzieci parę
> tysięcy złotych.
>
>
a to bylo glosowane? musialo byc! a jak bylo to musialo byc powiedziane
czemu zmiana.
zmiana wyposazenia placu to tez nie jest biezace zarzadzanie.
moze stary przestal spelniac normy, ubezpieczyciel nie chcial juz
ubezpieczac? w dzisiejszych czasach wypadek dziecka z uszkodzeniem ciala na
takim placu to kaplica dla wlasciciela placu/wyposazenia
w mojej wspolnocie jest 3 osobowy zarzad i kazda f-ra musi byc podpisana
przez caly zarzad. tak jest od prawie 10 lat jak poprzedni zarzad narobil
przekretow bo wystarczylo jak jeden czlonek sie podpisal.
dyskusyjnych:hn98q4$4pe$1@inews.gazeta.pl...
> A i tak po wszystkim doliczyli mi ustawowe odsetki, na czym zarzšdca (?)
> wspólnota (?) lepiej wyszli, niż gdyby pienišdze leżały na koncie.
ja w podobnej sytuacji dogadalem sie z zarzadem co i jak splacac. wynajety
administrator to tylko przedluzka rak wspolnoty reprezentopwanej przez
zarzad wiec imho to nie oni decyduja czy mozna wplacic pozniej
> Tak że trochę mi podpadli - do tego stopnia, że po dzisiejszej akcji mam
> ochotę pofatygować się do nich i przyjrzeć się wydatkom na budki dla
> ptaków
> ("nie głosowanych")
wydaje mi sie, ze wszystko powinno byc glosowane, budki to nie jest biezace
zarzadzanie nieruchomoscia i czesciami wspolnymi
> oraz na plac zabaw: ten ostatni wybudowany, po trzech
> latach został zmieniony na nowy - w pizdu wywieli hutawki i piaskownicę,
> a
> wich miejsce postawili nowe, co kosztowało wspólnotę trzydzieci parę
> tysięcy złotych.
>
>
a to bylo glosowane? musialo byc! a jak bylo to musialo byc powiedziane
czemu zmiana.
zmiana wyposazenia placu to tez nie jest biezace zarzadzanie.
moze stary przestal spelniac normy, ubezpieczyciel nie chcial juz
ubezpieczac? w dzisiejszych czasach wypadek dziecka z uszkodzeniem ciala na
takim placu to kaplica dla wlasciciela placu/wyposazenia
w mojej wspolnocie jest 3 osobowy zarzad i kazda f-ra musi byc podpisana
przez caly zarzad. tak jest od prawie 10 lat jak poprzedni zarzad narobil
przekretow bo wystarczylo jak jeden czlonek sie podpisal.
Stefan.Burczymucha | 21:57 11.03.2010
Michal Jankowski wrote:
>
> Natomiast pojawił się w wątku absurdalny pogląd, że tych danych nie
> mogą poznać członkowie wspólnoty i należało to wyprostować wszelkimi
> siłami i środkami.
>
poznać mogą, istotne jest natomiast w jaki sposob sie tego dowiedzą.
Ineczej jest jak idziesz i chcesz sie dowiedziec i sie dowiadujesz, a
inaczej gdy informacja jest przekazywana osobom, które o to nie prosiły.
>
> Natomiast pojawił się w wątku absurdalny pogląd, że tych danych nie
> mogą poznać członkowie wspólnoty i należało to wyprostować wszelkimi
> siłami i środkami.
>
poznać mogą, istotne jest natomiast w jaki sposob sie tego dowiedzą.
Ineczej jest jak idziesz i chcesz sie dowiedziec i sie dowiadujesz, a
inaczej gdy informacja jest przekazywana osobom, które o to nie prosiły.
witek | 22:05 11.03.2010
witek writes:
> poznać mogą, istotne jest natomiast w jaki sposob sie tego dowiedzą.
> Ineczej jest jak idziesz i chcesz sie dowiedziec i sie dowiadujesz, a
> inaczej gdy informacja jest przekazywana osobom, które o to nie
> prosiły.
To juz jest jakas sofistyka, a nie prawo.
MJ
> poznać mogą, istotne jest natomiast w jaki sposob sie tego dowiedzą.
> Ineczej jest jak idziesz i chcesz sie dowiedziec i sie dowiadujesz, a
> inaczej gdy informacja jest przekazywana osobom, które o to nie
> prosiły.
To juz jest jakas sofistyka, a nie prawo.
MJ
Michal Jankowski | 22:43 11.03.2010
Koziołek | 02:15 12.03.2010

