szerszen pisze:
>
> Użytkownik "Liwiusz" napisał w
> wiadomości news:hkqvii$h32$1@news.onet.pl...
>
>> Bo tyle wynosi przedawnienie.
>
> liwiusz jak zawsze pomocny, ale nie przemczajacy sie :)
> czasem twoje porady bardziej mieszaja niz pomagaja, ale oczywiscie
> zdajesz siobie z tego sprawe


Kodeks cywilny

art. 118
JeĹźeli przepis szczegĂłlny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia
wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń
związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata.

Zatem pożyczka od kolegi przedawnia się po 10 latach od terminu płatności.

--
Liwiusz
Liwiusz  |  14:51 09.02.2010
rmrmg pisze:
> Dnia Sun, 07 Feb 2010 21:57:48 +0100, DeSola napisał(a):
>
>> Moim zdaniem, kruki itp. dzialaja w nastepujacy sposob - wykupuja
>> hurtowo za grosze przeterminowane naleznosci od bankow,firm itp.
>> Nastepnie te tysiace "spraw" jest zamienianych na urocze listy w stylu
>> "splacaj - rozlozymy Ci na raty itd. tylko koniecznie szybciutko podpisz
>> ze bedziesz splacal" (czyli podpisz uznanie wierzytelnosci).
>
> Rozważmy taką sytuacje, do babci przychodzi Kruk. Mówią, że nie zapłaciła
> 5 lat temu rachunku za telefon, prąd lub coś innego a zaległości z
> odsetkami urosły od dużej sumy. Proponują, że jak podpisze i szybko
> zapłaci, odsteki będą dużo niższe. Babcie powątpiewa bo rachunki zawsze
> płaci, ale tych sprzed 5 lat już nie ma. Podpisuje uznanie wierzytelności.
> Czy w tym momencie można jakoś babci pomóc? Może ona wycofać uznanie
> wierzytelności?


Uznanie można zawsze wycofać. Powstaje pytanie, czy uznanie długu po
terminie przedawnienia odnawia bieg tegoĹź przedawnienia. IMHO nie.

--
Liwiusz
Liwiusz  |  14:52 09.02.2010
Użytkownik "Liwiusz" napisał w wiadomości
news:hkrp9h$e05$1@news.onet.pl...

> Kodeks cywilny
[ciach]
> Zatem pożyczka od kolegi przedawnia się po 10 latach od terminu płatności.

prawda ze proste? ;)
a nie pozostawia teraz piotrkowi i innym wątpliwosci
szerszen  |  14:53 09.02.2010
Andrzej Lawa pisze:
> Liwiusz pisze:
>
>>> Taniej jest poczekać 5 lat a potem sprzedać rzekomy dług za 10% wartości?
>>
>> Taniej jest - mając 10 000 dłużników po 300zł - odzyskać 300 tysięcy
>> złotych, niż zainwestować w same opłaty sądowe 0,3 miliona złotych,
>
> Ummm... Jak wyliczyłeś te opłaty, hmm?

Minimalna opłata sądowa to 30zł. Mam dalej tłumaczyć?
>
>> zapłacić adwokatom za pisanie pozwów,
>
> Albo jesteś dużym koncernem i masz i tak etatowego, albo wynajmujesz
> takiego, który da hurtową zniżkę za parę tysięcy spraw różniących się
> wyłącznie sumami i adresami.

Ale nie zrobi tego za darmo.


>
>> potem jeszcze 1 milion złotyc albo więcej na zaliczki dla komornika
>> a w efekcie okaże się, że odzyska się mniej niż się zainwestowało.
>
> Od kiedy komornicy biorą zaliczki rzędu 1/3 wartości należności?? Ty się
> dobrze czujesz?

Widzę, że nie wiesz o czym piszesz. Koszty zapytań do urzędów są
stałe, bez względu na dochodzoną kwotę. Samo zapytanie w ZUS to około
50zł. Zlecenie poszukiwania majątku dłużnika przez komornika to stawka
wyrażona w procentach, ale nie mniej niż - AFAIR - 60zł. Poczta też
bierze za korespondencję od komornika po 5zł od listu, a nie od wartości
przesyłanego zajęcia. Czy się dobrze czuję? To Ty jesteś śmieszny.


>
>>>> W miejscu gdzie był dawniej zameldowany, w wynajętym domu - mieszka już
>>>> ktoś inny.
>>>>
>>>> I teraz pokaż mi procedurę która sprawi, że mi się będzie opłacało
>>>> sądownie odzyskiwać te 3 tysiące. Gość prawdopodobnie wyjechał za
>>>> granicę.
>>> Składasz pozew, tamci pewnie nie odbiorą, więc będzie "prawidłowo
>>> doręczony", i powolutku, nie śpiesząc się (i nie ponosząc nadmiernych
>> Nie będzie prawidłowo doręczony, ponieważ już tam nie mieszka.
>>
>>> Mi się kiedyś zdarzyło, że ktoś nie zapłacił co miał zapłacić. I nie
>>> czekałem, aż się przedawni, tylko zadbałem o sprawę.
>>
>> Trzeba się było od razu przyznać, że doświadczenie masz takie, że
>> miałeś jedną sprawę na 5000zł. Wówczas możesz sobie tak eksperymentować.
>> Ale jak takich spraw będziesz miał 10 tysięcy, to inaczej będziesz śpiewał.
>
> To jest różnica wyłącznie skali. Chyba nie zaczniesz twierdzić, że trzej
> najwięksi operatorzy telkomunikacyjni mają obroty i zasoby finansowe
> porównywalne z jedną osobą prywatną robiącą sobie tłumaczenia?

Ale ich działalnością gospodarczą nie jest windykacja długów, więc
nic dziwnego, że tych najbardziej opornych dłużników sprzedają firmom,
które tym zajmują się na co dzień.
Liwiusz  |  14:55 09.02.2010
Liwiusz pisze:
>
>
> Powstaje pytanie, czy uznanie dĹ?ugu po terminie przedawnienia odnawia bieg tegoĹź przedawnienia. IMHO nie.
>

A nie jest przypadkiem zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia?



Wyrok SN z dnia 21 lipca 2004 r. V CK 620/03

1. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest jednostronną czynnością
prawną, która wywołuje skutki prawne ex nunc. Jest to wykonanie prawa
kształtującego. Jeśli zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest
oświadczeniem woli, to należy do niego stosować wszelkie reguły
dotyczące składania oświadczeń woli. Zrzeczenie się zarzutu
przedawnienia wywołuje zatem skutki prawne, gdy doszło do drugiej strony
w taki sposób, iż mogła zapoznać się z jego treścią. Wprawdzie
zrzeczenie zarzutu przedawnienia jest jednostronnym oświadczeniem woli,
to jednak może ono stanowić element składowy ugody.
2. Tylko wówczas można przyjąć dorozumiane oświadczenie woli dłużnika o
zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia, gdy jego zamiar zrzeczenia się
zarzutu przedawnienia wynika w sposób niewątpliwy z towarzyszących temu
oświadczeniu okoliczności. Takie okoliczności to np. pertraktacje
dłużnika z wierzycielem na temat rozłożenia długu na raty, zawarcie
umowy nowacyjnej, zawarcie ugody sądowej lub pozasądowej.

--
@2009 Johnson
Gdy widzisz mędrca, myśl o tym, by mu dorównać. Gdy widzisz tego, komu
brak rozsądku, zastanów się nad sobą samym.
Johnson  |  15:09 09.02.2010
Dnia Tue, 09 Feb 2010 14:52:48 +0100, Liwiusz napisał(a):

>> Rozważmy taką sytuacje, do babci przychodzi Kruk. Mówią, że nie
>> zapłaciła 5 lat temu rachunku za telefon, prąd lub coś innego a
>> zaległości z odsetkami urosły od dużej sumy. Proponują, że jak podpisze
>> i szybko zapłaci, odsteki będą dużo niższe. Babcie powątpiewa bo
>> rachunki zawsze płaci, ale tych sprzed 5 lat już nie ma. Podpisuje
>> uznanie wierzytelności. Czy w tym momencie można jakoś babci pomóc?
>> Może ona wycofać uznanie wierzytelności?
>
> Uznanie można zawsze wycofać. Powstaje pytanie, czy uznanie długu po
> terminie przedawnienia odnawia bieg tegoż przedawnienia. IMHO nie.

Nie, bo nie ma odnowienia, jest tylko przerwanie biegu przedawnienia. Nie
można przerwać tego biegu, jeśli roszczenie jest już przedawnione.

--
pozdrawiam serdecznie, Olgierd
Lege Artis ==> http://olgierd.bblog.pl <==
Olgierd  |  15:12 09.02.2010
Olgierd pisze:

> Nie, bo nie ma odnowienia, jest tylko przerwanie biegu przedawnienia. Nie
> można przerwać tego biegu, jeśli roszczenie jest już przedawnione.
>

Wyraźne uznanie długu jest w 95% przypadków traktowane przez sądy jako
zrzeczenie się zarzutu przedawnienia. Czyli i tak się przegrywa.

A odnowienie to już jest całkiem inna bajka.

--
@2009 Johnson
Gdy widzisz mędrca, myśl o tym, by mu dorównać. Gdy widzisz tego, komu
brak rozsądku, zastanów się nad sobą samym.
Johnson  |  15:14 09.02.2010
Użytkownik "Nostradamus" napisał w wiadomości
news:hkpmq1$18m6$1@opal.icpnet.pl...
>
> Użytkownik "DeSola" napisał w wiadomości
> news:hknbtk$otq$1@news.onet.pl...
>
>
>>Chcialem moim postem zwrocic tylko uwage ludziom, ktorych firmy
>>windykacyjne moga oszukac
>
> Oszukać oszustów, czyli nieuczciwych dłużników??
Słyszałem z radia o przypadkach, kiedy Kruk wysyłał wezwania tylko na
podstawie imienia i nazwiska - do innych osób. Była z tym swego czasu jakaś
afera. Podobno celują też w nękaniu staruszków (rodziców), którzy są
jedynymi spadkobiercami po dłużnikach. Zapamietałem z audycji taki tekst
"Panie redaktorze - a skąd pan wie, że ja, który dziś do pana dzwonię, nie
zostawię panu w testamencie całego dobytku, z długami włacznie? Mam takie
prawo. To, że sąd pana nie powiadomi, to że o niczym pan nie wie, nie jest
dla Kruka żadnym wyjaśnieniem. Jeśli pan się nie odwoła, jeśli nie odmówi
przyjęcia spadku - już po panu".

Arek
arek  |  19:19 09.02.2010
arek pisze:
> Użytkownik "Nostradamus" napisał w wiadomości
> news:hkpmq1$18m6$1@opal.icpnet.pl...
>> Użytkownik "DeSola" napisał w wiadomości
>> news:hknbtk$otq$1@news.onet.pl...
>>
>>
>>> Chcialem moim postem zwrocic tylko uwage ludziom, ktorych firmy
>>> windykacyjne moga oszukac
>> Oszukać oszustów, czyli nieuczciwych dłużników??
> Słyszałem z radia o przypadkach, kiedy Kruk wysyłał wezwania tylko na
> podstawie imienia i nazwiska - do innych osób. Była z tym swego czasu jakaś
> afera. Podobno celują też w nękaniu staruszków (rodziców), którzy są
> jedynymi spadkobiercami po dłużnikach. Zapamietałem z audycji taki tekst
> "Panie redaktorze - a skąd pan wie, że ja, który dziś do pana dzwonię, nie
> zostawię panu w testamencie całego dobytku, z długami włacznie? Mam takie
> prawo. To, że sąd pana nie powiadomi, to że o niczym pan nie wie, nie jest
> dla Kruka żadnym wyjaśnieniem. Jeśli pan się nie odwoła, jeśli nie odmówi
> przyjęcia spadku - już po panu".


Tzn. o czym ma sąd powiadomić? Ma powiedzieć rodzicom, że im dziecko
zmarło? Do ustawodawcy mieć pretensje, że domyślnie się dziedziczy wszystko.

--
Liwiusz
Liwiusz  |  19:22 09.02.2010
Liwiusz pisze:

>>> Taniej jest - mając 10 000 dłużników po 300zł - odzyskać 300 tysięcy
>>> złotych, niż zainwestować w same opłaty sądowe 0,3 miliona złotych,
>>
>> Ummm... Jak wyliczyłeś te opłaty, hmm?
>
> Minimalna opłata sądowa to 30zł. Mam dalej tłumaczyć?

Mój błąd - zera mi przewędrowały ;) Myślałem o 1000 x 3000zł.

>>> zapłacić adwokatom za pisanie pozwów,
>>
>> Albo jesteś dużym koncernem i masz i tak etatowego, albo wynajmujesz
>> takiego, który da hurtową zniżkę za parę tysięcy spraw różniących się
>> wyłącznie sumami i adresami.
>
> Ale nie zrobi tego za darmo.

No nie. Ale taniej niż n*stawka pojedyncza.

>>> potem jeszcze 1 milion złotyc albo więcej na zaliczki dla komornika
>>> a w efekcie okaże się, że odzyska się mniej niż się zainwestowało.
>>
>> Od kiedy komornicy biorą zaliczki rzędu 1/3 wartości należności?? Ty się
>> dobrze czujesz?
>
> Widzę, że nie wiesz o czym piszesz. Koszty zapytań do urzędów są
> stałe, bez względu na dochodzoną kwotę. Samo zapytanie w ZUS to około
> 50zł. Zlecenie poszukiwania majątku dłużnika przez komornika to stawka
> wyrażona w procentach, ale nie mniej niż - AFAIR - 60zł. Poczta też
> bierze za korespondencję od komornika po 5zł od listu, a nie od wartości
> przesyłanego zajęcia. Czy się dobrze czuję? To Ty jesteś śmieszny.

Pisałeś o samych zaliczkach na komornika, nie o innych opłatach.

Ale OK, coś w tym może być - choć tylko przy dziesiątkach tysięcy
malutkich należności rzędu 100-200zł.

[ciach]

>> To jest różnica wyłącznie skali. Chyba nie zaczniesz twierdzić, że trzej
>> najwięksi operatorzy telkomunikacyjni mają obroty i zasoby finansowe
>> porównywalne z jedną osobą prywatną robiącą sobie tłumaczenia?
>
> Ale ich działalnością gospodarczą nie jest windykacja długów, więc nic

Moim zajęciem też to nie było.

> dziwnego, że tych najbardziej opornych dłużników sprzedają firmom, które
> tym zajmują się na co dzień.

...które nie są wybredne co do faktycznej należności "długu", więc
zasługują na swoją opinię.
Andrzej Lawa  |  08:34 10.02.2010
« poprzedni
‹‹  | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | z 8  ››
następny »
® 2008 - 2012 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.