Jesteś tutaj:
Prawo konstytucyjne
19.08.2015 - Rafał Rodzeń
Kliknij, aby ocenić:
 
4,29/7

O co chodzi z tym Polańskim?

Sprawa Polańskiego powróciła, a wszystko na skutek wniosku USA o ekstradycję reżysera umożliwiająca postawienie go przed amerykańskim sądem. W dniu wczorajszym do krakowskiego sądu, przed którym toczy się postępowanie dotyczące dopuszczalności ekstradycji Polańskiego wpłynęły dokumenty ze Stanów Zjednoczonych. Dokumentacja liczy 408 stron, jest przetłumaczona na język polski i zawiera kopie dla stron postępowania. Wcześniej do sądu dotarły dokumenty dotyczące postępowania, które toczyło się w Szwajcarii.

Ekstradycja i przestępstwo

 

Kwestia ekstradycji stała się ostatnio bardzo medialny tematem, a wszystko za sprawą znanego reżysera Romana Polańskiego. Przypomnimy, że jest on ścigany od 1977 r. przez władze USA za seks z nieletnią. Nie tak dawno Polański był zatrzymany w Szwajcarii, cała sprawa nie skończyła się jednak przed sądem. Powodem zatrzymania był międzynarodowy list gończy wydany przez USA w związku z zarzutem z 1977 roku uprawiania seksu z nieletnią, 13-letnią Amerykanką Samanthą Gailey (dziś Geimer). Ostatecznie Polański przyznał się do winy (za gwałt na nieletniej odpowiedzialność karna grozi zarówno w Polsce jak i w USA) – problem w tym, że uciekł z Ameryki do Europy tuż przed ogłoszeniem wyroku.

 

Ekstradycja polega na wydaniu osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa lub obowiązanej do odbycia zasądzonej wobec niej kary właściwemu państwu wnioskującemu. Przekazanie podejrzanego lub skazanego może jednak mieć miejsce wyłącznie, gdy zawarta jest odpowiednia umowa międzynarodowa – pomiędzy państwem do którego ma być odesłana dana osoba, a krajem w którym ona aktualnie przebywa. Kłopot w tym, że Konstytucja RP zakazuje ekstradycji polskich obywateli.

 

Ekstradycja w szczególnych warunkach 

 

Zgodnie z treścią art. 55 Konstytucji RP, co do zasady ekstradycja Polaka jest zakazana, istnieją jednak pewne wyjątki. Przekazanie naszego obywatela będzie bowiem możliwe na wniosek innego państwa lub sądowego organu międzynarodowego, jeżeli możliwość taka wynika z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej lub ustawy wykonującej akt prawa stanowionego przez organizację międzynarodową, której Rzeczpospolita Polska jest członkiem, pod warunkiem że czyn objęty wnioskiem o ekstradycję:

  • został popełniony poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, oraz
  • stanowił przestępstwo według prawa Rzeczypospolitej Polskiej lub stanowiłby przestępstwo według prawa Rzeczypospolitej Polskiej w razie popełnienia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zarówno w czasie jego popełnienia, jak i w chwili złożenia wniosku.

 

Póki co wszystkie powyższe warunki w stosunku do Romana Polańskiego zostają spełnione. Warto jednak zaznaczyć, że ekstradycja będzie możliwa także gdy nie spełni się podstawowych wymagań nakładanych przez Konstytucję – trzeba być jednak oskarżonym lub skazanym za zbrodnię ludobójstwa, zbrodnię przeciwko ludzkości, zbrodnię wojenną lub zbrodnię agresji. W tym zakresie nasz reżyser jest jednak niewinny. Pamiętajmy, że ekstradycja jest zakazana, jeżeli dotyczy osoby podejrzanej o popełnienie bez użycia przemocy przestępstwa z przyczyn politycznych lub jej dokonanie będzie naruszać wolności i prawa człowieka i obywatela. W sprawie dopuszczalności ekstradycji orzeka każdorazowo właściwy sąd. 

 

Reżyser nie zostanie odesłany?

 

Wobec powyższego należy zatem stwierdzić, że pomimo wypełnienia przesłanek ekstradycyjnych przez Romana Polańskiego (a w zasadzie wypełnienia ich przez popełniony przez niego czyn z 1997 r.), do odesłania może w ogóle nie dojść – sąd nie musi się zgadzać na ekstradycję. Z drugiej strony nawet zgoda sądu nie przesądza o ekstradycji – decydujący głos ma bowiem Minister Sprawiedliwości, którzy może sprzeciwić się wydaniu polskiego obywatela innemu krajowi.

 

Póki co Romanowi Polańskiemu nie grozi zatrzymanie czy natychmiastowe odesłanie do USA. Stawiał się na przesłuchanie do warszawskiej prokuratury. Zapewnił też, że będzie współpracował ze śledczymi i podał swoje aktualne miejsce pobytu. Reżyser chce do końca wyjaśnić swój status w Polsce, ponieważ zamierza przebywać w kraju dłużej - będzie tu pracował nad nowym filmem. 

 

Sprawa nie może się zakończyć, biorąc nawet pod uwagę fakt, że Polański podpisał ugodę z pokrzywdzoną w 2009 r. Gwałt na nieletniej jest bowiem ściągany w amerykańskim prawie z urzędu – porozumienie z ofiarami nie może wpłynąć na umorzenie sprawy. Co więcej sąd amerykański nie zgodził się na umorzenie, skutkiem czego było zatrzymanie reżysera w 2009 r. w Szwajcarii – spędził wówczas kilka miesięcy w domowym areszcie, ale ostatecznie nie został wydany władzom USA. Środowisko prawnicze w Polsce uważa, że i tym razem do ekstradycji w ogóle nie dojdzie – Polański jest zbyt ważny dla naszego kraju. 

 

Podstawa prawna:
[art. 55 Konstytucji RP (Dz.U. z 1997 r. Nr 78 poz. 483)]

Autor/Źródło: Rafał Rodzeń



Szukasz porady prawnej?
Prześlij swoje pytanie do doświadczonych prawników:
Wasze komentarze
Polecana kancelaria prawna
Kancelaria radców prawnych
Kadron
Kancelaria Adwokacka
Informacja o kancelarii pochodzi z Bazy prawników SerwisPrawa.pl
Nasi partnerzy
  • InTENSO - outsourcing IT, leasing pracowniczy
  • Jakość obsługi
  • Biuro Informatyki Stosowanej FORMAT
  • Competitive Skills - Szkolenia biznesowe, rekrutacja i headhunting, doradztwo
  • Kaspersky
  • elsa
  • CBIT.pl
  • Enterprise-Gamification
  • Lazarski
  • Secret Client - tajemniczy klient, tajny klient, mystery shopping
  • Atlassian
Zobacz także
  • Kanały RSS
  • Facebook
  • Google+
® 2008 - 2017 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptacją regulaminu.