Jesteś tutaj:
Prawo własności intelektualnej
26.09.2014 - Rafał Rodzeń
Kliknij, aby ocenić:
 
3,5/2

Naruszanie dób osobistych w sieci w świetle wyroku Sądu Najwyższego

Zgodnie z treścią art. 23 Kodeksu cywilnego, dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Naruszanie dóbr osobistych może przyjmować wiele różnych form, także tych elektronicznych.

Gdy ktoś narusza Twoją godność

 

Od dawna wiadomo, że anonimowość w sieci nie istnieje – niestety część osób zdaje się nie wierzyć temu stwierdzeniu i bez problemu obraża innych użytkowników w sieci. Trzeba jednak pamiętać, że zamieszczenie złośliwego komentarza czy bezlitosna opinia na forum stanowią naruszenie cudzych dóbr osobistych, nawet jeśli nie widzisz swojego adresata. To z kolei uprawnia pokrzywdzonego do dochodzenia należnych mu praw. Art. 24 KC stanowi bowiem, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.

 

Dobra osobiste w sieci

 

Przyjrzyjmy się jednak kwestii naruszania dóbr osobistych w Internecie z punktu widzenia konkretnej sprawy sądowej. Trudno jest bowiem ustalić kiedy mamy do czynienia z naruszeniem dóbr osobistych, a kiedy z wyrażeniem opinii krytycznej wobec drugiej osoby bez celu jej obrażania. Odpowiedź udziela nam Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 stycznia 2013 r. (sygn. akt IV CSK 270/12), zgodnie z którym dla oceny, czy wypowiedź krytyczna mieści się w granicach chronionych zasadą wolności wypowiedzi jest konieczne jej zakwalifikowanie jako wypowiedzi o faktach lub wypowiedzi ocennej (opinii), chociaż w praktyce rzadko dana wypowiedź przybiera taką jednoznaczną, "czystą" postać. Najczęściej występują w niej - w różnym natężeniu - elementy faktyczne i ocenne, a stopień ich natężenia oraz proporcje, w jakich występują, stanowią podstawę przyjęcia określonego charakteru wypowiedzi. W takich wypadkach należy zbadać, czy w wypowiedzi można wyodrębnić elementy poddające się testowi według kryterium prawda/fałsz, po czym - konsekwentnie - test taki przeprowadzić.

 

Ważny wyrok i wyjątek od zasady

 

Na pewnej stronie internetowej w dniu 25 stycznia 2011 r. został zamieszczony przez użytkownika posługującego się nickiem "kika" wpis dotyczący osoby powoda o następującej treści: "Odradzam tego adwokata. Kompletnie nie zna się na tym, co robi. Niepoukładany i niekompetentny" oraz ocena "bardzo słaby". Na stronie tej zamieszczono także pięć opinii innych użytkowników, którzy określali powoda jako najlepszego i zachwalali jego usługi. W związku z powyższym powód zwrócił się do pozwanego o udostępnienie danych osobowych użytkownika będącego autorem kwestionowanego wpisu oraz o usunięcie wpisu. Pozwany odmówił, twierdząc, że wpis nie narusza dóbr osobistych powoda ani nie jest bezprawny. Takie stanowisko prezentował też w sprawie. Powód żądał więc zobowiązania pozwanego do usunięcia tego wpisu oraz wszystkich innych opinii, zobowiązania pozwanego do niezamieszczania w jakiejkolwiek formie i treści jakichkolwiek wpisów i opinii dotyczących powoda lub wykonywanego przez niego zawodu bądź prowadzonej przezeń kancelarii adwokackiej, a także o zobowiązanie pozwanego do zamieszczenia określonej treści oświadczeń w gazetach oraz na stronach internetowych, na których pojawiły się wpisy rzekomo naruszające dobra osobiste adwokata, a ponadto o zobowiązanie pozwanego do udostępnienia danych osobowych użytkownika, będącego autorem kwestionowanego wpisu. Ostatecznie Sąd Najwyższy nie przychylił się do stanowiska powoda i uznał, że przedmiotowy wpis nie stanowi naruszenia jakiegokolwiek dobra osobistego adwokata.

 

W uzasadnieniu swojego stanowiska SN zaznaczył, że forma rzekomo obraźliwej wypowiedzi internetowej nie była szczególnie ostra ani drastyczna, nie zawierała określeń oszczerczych bądź obraźliwych, oraz że nieuzasadnione są twierdzenia powoda, iż opinia internauty jest krytyką napastliwą, podyktowaną względami osobistej animozji i zmierza do zniszczenia lub ośmieszenia go, a przede wszystkim do wyrządzenia szkody przez dążenie do zmniejszenia liczby klientów. Ta ocena powoda jest wyolbrzymiona i pozbawiona rzeczowych podstaw. Sporny wpis to niewątpliwie wypowiedź krytyczna, ale nikt nie może wymagać od innych ludzi wyłącznie afirmacji swojej osoby lub postępowania. Jeżeli wykonuje zawód publicznego zaufania, nie może też żądać milczenia i powstrzymania się od wyrażania ocen przez osoby zainteresowane; musi godzić się na poddanie swojej aktywności jawnej krytyce. Tak należy rozumieć znaczenie wyeksponowanego przez Sąd faktu, że podejmując działalność publiczną powód poddał się ocenie i reakcji opinii publicznej. Błędne jest odmienne przekonanie skarżącego, które znalazło wyraz w rodzaju zgłoszonych żądań, m.in. zakazu zamieszczania kiedykolwiek jakichkolwiek wpisów i opinii dotyczących powoda, wykonywanego przez niego zawodu i prowadzonej kancelarii adwokackiej. Tym samym należało uznać za uzasadniony wniosek, że działanie autora spornej opinii, korzystającego ze swobody wypowiedzi w sposób nieprzekraczający jej granic, nie było bezprawne. 

 

Kwestionowana opinia nie miała charakteru bezprawnego, bowiem nie poddawała się obiektywnej weryfikacji i może być rozumiana wyłącznie jako subiektywny punkt widzenia jej autora. Taki też należy założyć jej odbiór przez rozsądnie myślących czytelników strony internetowej, otwartej właśnie dla swobodnego wyrażania takich opinii. Zważywszy, że sporna ocena została wyrażona w formie nieprzekraczającej granic tej wolności, jej zamieszczenie na forum internetowym nie było bezprawne. Z powyższego wynika zatem, że nie każda krytyka stanowi naruszenie cudzych dóbr osobistych – ważne, aby nie obrażać innej osoby tylko kulturalnie wyrazić swoje zdanie, nawet jeśli jest ono negatywne – mamy ostatecznie do tego pełne prawo.

 

Podstawa prawna:

 

[art. 23, art. 24 k.c. (Dz.U. z 2014 r. Nr 121 j.t.)]

Autor/Źródło: Rafał Rodzeń



Szukasz porady prawnej?
Prześlij swoje pytanie do doświadczonych prawników:
Wasze komentarze
Nasi partnerzy
  • InTENSO - outsourcing IT, leasing pracowniczy
  • Jakość obsługi
  • Biuro Informatyki Stosowanej FORMAT
  • Competitive Skills - Szkolenia biznesowe, rekrutacja i headhunting, doradztwo
  • Kaspersky
  • elsa
  • CBIT.pl
  • Enterprise-Gamification
  • Lazarski
  • Secret Client - tajemniczy klient, tajny klient, mystery shopping
  • Atlassian
Zobacz także
  • Kanały RSS
  • Facebook
  • Google+
® 2008 - 2020 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptacją regulaminu.