Jesteś tutaj:
Prawo
31.08.2018 - Zespół portalu SerwisPrawa.pl
Kliknij, aby ocenić:
 
5/3

Opłata za dojazd do miejsca pracy może kosztować dodatkowe 500 zł miesięcznie. W życie weszły nowe przepisy

500 plus to najpopularniejszy w ostatnim czasie slogan polityczny. Słynny program „Rodzina 500 plus” może jednak zdeklasować nowy projekt rządu, w pełni zasługujący na miano „Dojazdu 500plus”. Otóż 29 sierpnia w życie weszły przepisy nakładające na użytkowników pojazdów mechanicznych obowiązek uiszczania opłat za wjazd do tzw. stref czystego transportu. Strefy te tworzone będą w miastach liczących pow. 100 tys. mieszkańców.

Kto zapłaci za wjazd do centrum miasta?

 

W imię walki z zanieczyszczonym powietrzem rząd postanowił nałożyć na kierowców dodatkowe opłaty za wjazd do centrów miast. Nie jest tajemnicą, że strefy te tworzone będą w miejscach najczęściej odwiedzanych, czyli w ścisłym centrum. Oznacza to, że każdy, kto musi dojeżdżać do pracy czy na uczelnię zapłaci, i to nie mało. A kto konkretnie zapłaci? Według nowych przepisów większość polskich kierowców. Z opłaty zwolnieni będą kierowcy pojazdów wodór, gaz ziemny i prąd orz mieszkańcy stref. Ale na podobny przywilej nie mogą liczyć kierowcy hybryd. Ci zapłacą tak samo, jak kierowcy pojazdów na tradycyjne paliwo.

 

 

Ile dodatkowo zapłacimy za dojazd do pracy?

 

Opłata będzie naliczana godzinowo i ma wynieść 2,50 za każdą godzinę przebywania w strefie. Opata będzie pobierana między godziną 9 a 17. Oznacza to, że statystyczny pracownik może miesięcznie zapłacić dodatkowo nawet około 500 złotych, jeżeli dany miesiąc będzie miał 31 dni. Płacić będą też studenci dojeżdżający na swoje uczelnie czy rodzice odwożący dzieci do szkoły.


Opłaty poprzedzą zakaz

 

Choć na razie kierowcy mogą do strefy wjechać po uiszczeniu opłaty, to już za 3 lata wjazd do stref czystego transportu będzie dla tradycyjnych pojazdów całkowicie zakazany.

 

Nowe prawo pod ostrzałem krytyki

 

Zwolennicy takiego rozwiązania tłumaczą to walką o lepsze powietrze w miastach. Niestety bardziej przekonują głosy, że nowe prawo to tylko kolejna maszynka do zarabiania pieniędzy ściąganych z kierowców. Takie prawo ma też drugie oblicze. Przede wszystkim zniechęci to firmy do lokowania się w centrach miast, a wzmożona aktywność społeczna przeniesie się na ich peryferia. Finalnie stracą także mieszkańcy centrum. Przykładowo dodatkowa opłata będzie naliczana do kosztów transportu zamówionych przez nich towarów czy ceny usługi wykonywanej w domu klienta. Za każdym razem gdy świadczenie danej usługi będzie wymagało wjazdu do strefy, koszt ten poniesie zamawiający.    

 

Pojawia się więc pytanie, ile w nowym prawie faktycznej walki o ekologie, a ile czystej kalkulacji zysków, mających zasilać budżet. Spoglądając na dotychczasowe działania rządu na rzecz wspierania węgla czy chociażby ostatnie zmiany wprowadzone ustawą Lex Deweloper, zakładającą wycinkę ponad 600 tys. ha miejskich lasów będących zielonymi płucami miast, w celu przekształcenia tych terenów w miejskie blokowiska, czyni wyżej postawione pytanie retorycznym.        
 

Autor/Źródło: Zespół portalu SerwisPrawa.pl



Szukasz porady prawnej?
Prześlij swoje pytanie do doświadczonych prawników:
Wasze komentarze
Nasi partnerzy
  • InTENSO - outsourcing IT, leasing pracowniczy
  • Jakość obsługi
  • Biuro Informatyki Stosowanej FORMAT
  • Competitive Skills - Szkolenia biznesowe, rekrutacja i headhunting, doradztwo
  • Kaspersky
  • elsa
  • CBIT.pl
  • Enterprise-Gamification
  • Lazarski
  • Secret Client - tajemniczy klient, tajny klient, mystery shopping
  • Atlassian
Zobacz także
  • Kanały RSS
  • Facebook
  • Google+
® 2008 - 2018 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptacją regulaminu.