Jesteś tutaj:
Prawo
09.04.2011 - Autor zewnętrzny
Kliknij, aby ocenić:
 
5/3
Uwaga! Publikacja archiwalna
Oznacza to, że od czasu jej opublikowania pojawiły się zmiany aktów prawnych, mogące wpływać na aktualność poniższej treści. SerwisPrawa.pl nie aktualizuje automatycznie wszystkich publikowanych tekstów zgodnie z obowiązującymi aktami prawnymi.
Jeżeli interesuje Cię uaktualnienie poniższego tekstu pod kątem obowiązującego stanu prawnego - kliknij w link (funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych Użytkowników).

Bezstronność i niezależność arbitrów w postępowaniach arbitrażowych

Bezstronność i niezależność arbitrów to jedna z fundamentalnych gwarancji rzetelności postępowania przed sądem polubownym. Konsekwencje braku bezstronności i niezależności regulują przepisy prawa, a także regulaminy sądów polubownych. W postępowaniu polubownym mamy jednak do czynienia nie tylko z „grzechami” arbitrów, ale i z niezrozumieniem zasad postępowania przez strony. Arbiter nie jest bowiem pełnomocnikiem procesowym strony, który ma kierować się jej interesem, a musi zachować pełną obiektywność i niezależność, rozpoznając spór.

Jakie muszą zajść przesłanki, by można było uznać, że te kryteria zostały spełnione? Jeśli chodzi o bezstronność, to na pewno musi ona uwzględniać równoprawne traktowanie stron bez względu na okoliczności, brak jakichkolwiek wątpliwości co do braku relacji łączących arbitra z drugą stroną postępowania bądź jej pełnomocnikiem, a także bezstronne rozstrzyganie sporu. Z kolei niezależność oznacza m.in. obiektywne korzystanie przez arbitra z wiedzy i doświadczenia, brak zależności arbitra od jednej ze stron postępowania i brak stosunku podporządkowania którejkolwiek ze stron. Niezależność to również samodzielne podejmowanie przez arbitra wszelkich decyzji w toku postępowania i niepoddawanie się żadnym naciskom zewnętrznym.


Strony postępowania nie zawsze mają świadomość, że zasady bezstronności i niezależności, tak istotne w postępowaniu przed sądami powszechnymi, są nie mniej ważne w arbitrażu. Zdarza się, że strona żywi przekonanie, iż arbiter, którego wybiera do rozstrzygania dotyczącego jej sporu, jest zobowiązany do reprezentowania jej interesów i poglądów – słowem, że jest jej rzecznikiem, niczym adwokat. Z kolei najczęstsze grzechy samych arbitrów polegają m.in. na demonstrowaniu poparcia dla jednej strony poprzez rodzaj i sposób zadawania pytań, dopuszczenie tylko niektórych wniosków dowodowych, a także na naciskaniu na stronę, by zawarła ugodę na niezbyt korzystnych warunkach. Zdarza się, że arbitrzy nakłaniają strony do składania zobowiązań nieznajdujących poparcia w obowiązujących przepisach.


Prawo reguluje konsekwencje braku niezależności i bezstronności arbitrów. Strona może złożyć wniosek o wyłączenie arbitra (Regulamin Sądu Arbitrażowego przy KIG, art. 1176 § 3 w zw. z art. 1174 § 2 k.p.c.), może też wnieść do sądu powszechnego skargę o uchylenie wyroku sądu polubownego (art. 1206 § 1 pkt 4 k.p.c. oraz art. 1206 § 2 pkt 2 k.p.c.), podnosząc zarzut braku niezależności / bezstronności arbitra. Na podstawie art. 471 i nast. k.c. strona może żądać od arbitra odszkodowania. Brak bezstronności bądź niezależności arbitra może rodzić również trudności z uznaniem lub stwierdzeniem wykonalności wyroku sądu polubownego przez sąd powszechny.

Autor/Źródło: Autor zewnętrzny



1 2 DALEJ
Wasze komentarze
Nasi partnerzy
  • InTENSO - outsourcing IT, leasing pracowniczy
  • Jakość obsługi
  • Biuro Informatyki Stosowanej FORMAT
  • Competitive Skills - Szkolenia biznesowe, rekrutacja i headhunting, doradztwo
  • Kaspersky
  • elsa
  • CBIT.pl
  • Enterprise-Gamification
  • Lazarski
  • Secret Client - tajemniczy klient, tajny klient, mystery shopping
  • Atlassian
Zobacz także
  • Kanały RSS
  • Facebook
® 2008 - 2022 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptacją regulaminu.