SONDA

Jak szukać dobrego prawnika?
Uwaga! Publikacja archiwalna
Oznacza to, że od czasu jej opublikowania pojawiły się zmiany aktów prawnych, mogące wpływać na aktualność poniższej treści. SerwisPrawa.pl nie aktualizuje automatycznie wszystkich publikowanych tekstów zgodnie z obowiązującymi aktami prawnymi.

Wpadka uploadera

Kategoria: Prawo karne
Słowa kluczowe: policja
Polecane kancelarie:
Porady prawne dla firm i instytucji
Prawo handlowe
Egzekucja należności
Bankowość, Finanse, Inwestycje
Obsługa prawna banków i spółek
Szkolenia - przeciw. praniu pieniędzy

40-letni mieszkaniec Łodzi, który od maja minionego roku rozpowszechnił w sieci 670 plików z nowościami filmowymi i muzycznymi, wpadł w ręce Policji. Śledczy szacują, że z usług uploadera skorzystało około 400 tysięcy internautów, a straty, jakie z tytułu jego przestępczej działalności ponieśli twórcy polscy i zagraniczni, już wstępnie wyceniono na co najmniej 7 milionów złotych.

Około miesiąc temu policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, monitorując Internet, zauważyli olbrzymią aktywność jednego z użytkowników na polskim serwerze „hostingowym”. Osoba ukrywająca się pod specjalnym „nickiem” zamieszczała na darmowym i ogólnodostępnym serwerze pliki z nowościami filmowymi i muzycznymi. Wśród tytułów znajdowały się aktualne przeboje kinowe i muzyczne. Śledczy ustalili, że internauta rozpropagowywał swoje „hity” na wielu forach internetowych. Zachęcał innych użytkowników sieci do darmowego pobierania plików – żądając w zamian jedynie poklasku i pozytywnych komentarzy. Obliczono, że z „usług” tajemniczego uploadera od maja do lutego bieżącego roku skorzystało blisko 400 tysięcy osób.
R E K L A M A
Ustalenie internauty zajęło policjantom kilka tygodni – dodatkową trudność stanowił fakt, że żyjąc w wirtualnym świecie „odmłodził się” o 10 lat, a łącze internetowe, z którego korzystał, zarejestrowane było na jego matkę. W bieżącym tygodniu policjanci znali już jego dokładne personalia. Za internetowym „Nickiem” krył się 40-letni, bezrobotny mieszkaniec Łodzi. W środę śledczy, obserwując sieć, zauważyli, że 40-latek właśnie włączył się do Internetu i rozpoczął uploadowanie kolejnego filmu. Wówczas zapukali do jego drzwi. Początkowo mężczyzna nie otwierał – jak się później okazało zobaczył obce twarze przez wizjer i wyłączył komputer, chcąc zatrzeć ślady swojej nie do końca legalnej działalności. Dopiero po kilku minutach policjanci zostali wpuszczeni do mieszkania przy ul. 11 Listopada i przeszukali je. Zabezpieczono komputer, dysk twardy o pojemności 60 gigabajtów i 200 płyt CD i DVD z muzyką i filmami. Łodzianin został zatrzymany i przewieziony do komendy.
W rozmowie z policyjnym specjalistą do spraw przestępczości internetowej początkowo 40-latek „udawał Greka”. Twierdził, że ściągał pliki tylko na swój własny użytek i nie robił nic złego, ponieważ nie pobierał za to opłat. Śledczy przedstawił mu twarde dowody jego niezgodnej z prawem internetowej działalności. Wówczas mężczyzna przyznał się i sam wystąpił o zablokowanie swojego konta na serwerze hostingowym. Przedstawiciel Związku Producentów Audio – Video złożył wniosek o ściganie 40-latka.
Wstępnie oszacowano, że straty jakie twórcy i autorzy ponieśli wskutek jego przestępczej działalności, sięgają co najmniej 7 milionów złotych. Wczoraj łodzianin usłyszał zarzut bezprawnego rozpowszechniania utworów muzycznych i filmowych. Zgodnie z art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych „kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
(źródło: KWP w Łodzi)
Data: 2010-03-21
Autor/źródło: Komenda Główna Policji
Kategoria: Prawo karne
Słowa kluczowe: policja
® 2008 - 2012 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.